Dowcipy O Lekarzu Do szpitalnej sali wchodzi facet: - Kto miał badania robione dwudziestego? - Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę. - Ile pan ma wzrostu? - Metr siedemdziesiąt. - Aha - facet odwraca się na pięcie i wychodzi. - Panie doktorze, jak moje wyniki? - woła za nim pacjent. - Nie jestem lekarzem tylko stolarzem.
***
Przed operacją.... - Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował? - Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam...
***
- Jak poznać ginekologa na kongresie lekarzy? - Tylko ginekolog nosi zegarek na bicepsie.
***
- Wszystko to z nerwów i dom i mercedes i basen - tłumaczył koledze lekarz neurolog.
***
Przychodzi baba do lekarza z córką i mówi do niej: - Stań Aniu prosto, żeby pan doktor zobaczył jaka jesteś krzywa.
***
Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w ręku i mówi: - Panie doktorze to się w głowie nie mieści.
***
-Co pana do mnie sprowadza? - pyta lekarz pacjenta. -Jestem homoseksualista, panie doktorze. Ach! A ja taki nie ogolony.
***
- Mam świetnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie jaźni... - I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek! - "Obydwaj" mi płacą!
***
W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza: - Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiącu. Proszę nie ciąć tak głęboko.
Linki do artykułu:
|