|
Pierwsza krajowa wojna spray'owa. Pluj tu z całej mocy, ze wszystkich sił swoich. Po co to czytasz Po co wam wolność? Macie TV. Po pierwsze - gospodarka. Po siódme - nie kradnij. Pocałunek jest ostatnim objawem kanibalizmu. Pokochałem pustynię. Marynarz. Pokorny uczeń z dwóch ściąg korzysta. Policja ma pały, wojsko karabiny, my mamy anarchię, resztę pierdolimy. Pomóż POLICJI - pobij się sam. Pomóż złodziejowi - okradnij się sam. Popieramy głodujących w Etiopii. Poszedłem szukać pracy, znalazłem zawód. Poszerzaj swoje horyzonty - wyburz dom z naprzeciwka. Pół prawdy to całe kłamstwo. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia. Pracując dla kraju, pracujesz dla kraju. Prawdziwy turysta z mydła nie korzysta. Precz z preczem. Prochy bierzesz - w proch się obrócisz. Prognoza pogody: będzie lało albo wiało. Proletariusze wszystkich krajów, na miłość boską, łączcie się! Prosimy nie regulować obornika. Proszę o kontakt - wtyczka. Proście, a będziecie prości. Przebiłeś mur głową? Śświetnie! Jesteś w następnej celi. Przechodniu, beknij sobie. Przed wejściem sprawdź czy jest KOMORA (napis na drzwiach windy). Przekroili arbuza na pół i były dwie połówki. Przemyt szminek do Helsinek. Przepraszam, że żyję - to się już nie powtórzy. Przeszedłem Sam siebie - chodnik. Przybyłem, zobaczyłem i oczom nie wierzę... Przybyłem, zobaczyłem i poszedłem dalej... Przykazanie 7B - "Nie kradnij czasu". Przyłączyć Rwandę do Polski! Public Enemy.no.1. Pukanie zepsute - proszę dzwonić. Qqryq! Quo vadis koleś. Rambo pomóż milicji. Rany Boskie, jestem kioskiem! (na pewnym kiosku Ruchu) Raz na wozie, raz nawozem. Raz się żyje, potem się tylko straszy. Reksio kłamie. Rodzice są jak nietoperze - niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają. Rodzynka to stroskane winogrono. Rolniku! Myj jaja przed skupem! Rosjanie Nie - Rosjanki Tak! Rower Power. Rozładuj się! (na stacji transformatorowej) Rozstrzelać wszystkie strachy. Wróbel. Ruskie czołgi do Wołgi! Rusz głową - zatkaj dziurę ozonową. Są rzeczy ważniejsze od pieniędzy, tylko trzeba mieć pieniądze, żeby je kupić. Serek z kombinerek, kombinerki z bombonierki. Siała baba mak, bo lubiła kompot. Siała baba mak, i dostała 10 lat. Siara, szpara i gitara. Sie ma lub sie nie ma. Sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę. Skup się! (na punkcie skupu) Skup żywności używanej. Słonce świeci, ptaszek śpiewa - a mnie w szkole krew zalewa. Smog nie żyje. Spalę was wszystkich - dziewczynka z zapałkami. Sprayem albo nie sprayem - oto jest pytanie. Sprayem albo nie sprayem, oto jest pytanie. Sprayowcy wszystkich krajów - łączcie się. Sprzedam gniazdo. Cena do uzgodnienia. Bocian. Ażeby was tak sedes pochłonął. (na ubikacji profesorskiej) Bądźź sadystą - bij się w piersi. Brawo! Wygrał pan wczasy w Groznym. Brzechwa kłamie! Bulesa z balceronem. Buty chodzą jak zegarek. Być albo brać - oto jest pytanie.
Linki do artykułu:
|