|
|
|
Brydz
Kategoria: Ciekawostki gier i loterii | Autor: admin | 9 January 2007
|
|
Wszystko zaczęło się w 1988 roku kiedy Thomaso Andrews, student matematyki grywający w brydża, postanowił dla wprawy napisać program ułatwiajacy maszynowe rozdawanie kart i zapamiętywanie rozdań tak, aby się nie powtórzyły. Wspomniał o tym kilku kolegom i rozpoczęła się rywalizacja która doprowadziła do powstania programu zawierającego wszystkie możliwe rozkłady kart w brydżu. Program był pisany przez kilkanaście lat (do 1996 roku) i dalej jest udoskonalany a dla autora jest to, jak powiedział, dzieło jego życia. Ostatecznym produktem jest "Nieprawdopodobna książka brydżowa" czyli zbiór wszystkich możliwych rozkładów kart. Na każdej stronie tej niby książki znajduje się jeden rozkład. Jest ich 53 644 737 765 488 792 839 237 440 000.
Gdyby ułożyć kartki jedna obok drugiej pas z tych stron rozciągałby się na długośc całej galaktyki.
|
|
|
|
Stare gry lata 90
Kategoria: Ciekawostki gier i loterii | Autor: admin | 9 January 2007
|
|
W latach 90. pojawiły się takie hity jak: Doom (1993), Warcraft (1994), Diablo (1996) i Quake (1996). W Quake, po raz pierwszy, pojawiła się konsola, dzięki której można było dokonywać konfiguracji i automatyzacji ustawień oraz rozmawiać z pozostałymi graczami.
|
|
|
|
Lotto
Kategoria: Ciekawostki gier i loterii | Autor: admin | 9 January 2007
|
|
Zanim wprowadzono system on line czyli pełną komputeryzację kupony docierały do stolicy w różny sposób. Niejednokrotnie transportem samochodowym, ale częściej koleją. Wiązały się z tym różnorakie problemy. Przede wszystkim, obawa by wszystkie zakłady dotarły na czas do głównej zbiornicy w Warszawie. Pracownicy totka zdawali sobie jednak sprawę, że mają do czynienia nie tylko z pieniędzmi, ale i z ludzkimi marzeniami. Zdarzyło się kiedyś, że express jadący z Poznania do Warszawy zderzył się z innym pociągiem. Wszystkich rannych karetki pogotowia zabrały do okolicznych szpitali. Ranny pracownik Totalizatora z workami kuponów dojechał na własną rękę różnymi okazjami do stolicy i dopiero po oddaniu przesyłek w centrali, został odwieziony do szpitala.
|
|
|
|
Wymuszal...
Kategoria: Ciekawostki gier i loterii | Autor: admin | 9 January 2007
|
|
Niejaki Michael J. z Niemiec grę w totolotka użył jako narzędzie szantażu i wymuszania. Przez okrągły rok terroryzował on znakomitego tenisistę Borisa Beckera, jego żonę Barbarę i małego synka Gabriela. W rozmowach telefonicznych groził rodzinie, że wszystkich zamorduje. Rodzina mogła uniknąć nieszczęścia tylko wtedy, gdy Boris korzystając ze swych wpływów i licznych znajomości spowoduje, że w jednym z losowań zostaną wylosowane liczby, które szantażysta niezmiennie obstawia od lat. Michael podawał jako motyw swego postępowania to, że jest winien ludziom ponad 20 tysięcy marek, których nie może oddać, a w dodatku sam nie ma pieniędzy na życie. Policja namierzyła desperata. Otrzymał surowy wyrok. Wikt i opierunek ma zapewniony na bardzo długo. To jedyna pociecha dla naiwnego szantażysty, który jako pierwszy człowiek chciał użyć totolotka w tak niecnych celach.
|
|
|
|
Koszmarne zycie pana Smitha
Kategoria: Ciekawostki gier i loterii | Autor: admin | 9 January 2007
|
|
Pan Stan Smith z Londynu wygrał w lotto gigantyczną kwotę 20 milionów funtów. Od tamtej pory życie rodziny zamieniło się w piekło. Świeżo upieczony milioner dostrzegł to, co dotychczas uchodziło jego uwadze. Szybko okazało się, że małżonka jest już za stara i do tego za tłusta i należałoby ją wymienić na młodszą i zgrabniejszą. Pani Smith, która do tej pory z dużym trudem zarządzała skromną sumą funtów, wydzielanych przez męża na utrzymanie domu, zapragnęła także poszaleć i zażądała by odpalił jej połowę wygranej. Na tym tle doszło do gigantycznej awantury i totkowy milioner wystąpił o rozwód. Małżeństwo dorobiło się jednak ośmiorga dzieci i gdyby doszło do rozstania, panu Smithowi może niewiele pozostać na koncie z tej fortuny.
|
|
|
|
Wygrana przepadla
Kategoria: Ciekawostki gier i loterii | Autor: admin | 9 January 2007
|
|
Pewna osoba mieszkająca w Hull, w Anglii wygrała w tamtejszym totolotku ponad dwa miliony funtów i nie odebrała nagrody. Ogłoszono apele w radio, miejscowej prasie i telewizji. Przez pewien czas nawet samolot z ogłoszeniem latał nad miastem z transparentem wzywającym do odebrania pieniędzy. Po pewnym czasie gazeta w Hull otrzymała list od 89-letniej kobiety, której niedawno zmarły mąż wypełnił szczęśliwy kupon. Napisała w nim, że nie pragnie wygranej bo jest już za stara i nie potrzebuje pieniędzy, a w dodatku nie ma żadnych krewnych. Lokalny szpital, w którym zmarł jej mąż apelował bezskutecznie, aby wygraną przeznaczyła na rzecz szpitala. Wygrana jednak nie została odebrana w regulaminowym terminie i po 6 miesiącach przepadła.
|
|
|
|
|
|